czwartek, 31 stycznia 2013

Zimowe fotki

Trochę mi się zeszło na przygotowaniu fotek, ale w zasadzie to nie moja wina. Są pewne rzeczy, które uniemożliwiają proces twórczy i blogową działalność - może to być na przykład brak komputera. Ale komputer wrócił, są więc i zdjęcia.


Widok ze "schodów" - o ile schodami można nazwać coś, co składa się z ułożonych kamieni zalanych pewną substancją po to, aby się trzymało. I jeszcze desek. Deski są tak dobrej jakości, że za każdym razem przechodząc po nich zastawiam się, czy to jest mój ostatni raz. 


Widok z góry! Wreszcie mogę pokazać w pełnej okazałości, na jakim zadupiu mamy dom :D Jeden sąsiad za wzniesieniem i koniec. To właśnie lubię.


No i wreszcie nowy kompan Kromki. Z Kaflem niestety nie polubili się zbytnio. W sumie się nie dziwię Kaflowi - kto by polubił kolesia, który na wstępie szczerzy na ciebie zęby, a potem jeszcze dwa razy sprowadza cię do pionu, jak tylko twoja przygłupia towarzyszka życia zaczyna warczeć..


Tak wyglądała zima. Teraz czekam na wiosnę.

6 komentarzy:

  1. okolica ładna, a brak sąsiada za miedza jest chyba pozytywem....chociaż ja wiem????
    a na wiosne czekam i ja z utęsknieniem.....
    pozdrawiam nie zza dupia... niestety teraz mieszkamy w samym "rynku " wsi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkanie w centrum wsi ma swoje plusy ;) Zawsze można skoczyć do sąsiada po mąkę

      Usuń
  2. Często też , a czasem nawet i za często ktoś może wskakiwać do nas, i to czasem nie jest fajne ;)
    Fajną masz tą ruderę :D ciekawe jak będzie wyglądać ten diament po oszlifowaniu ;) :D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. hej, ależ fajny blog i fajna okolica!
    dodałem do ulubionych i będę się przyglądał :-)
    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak już zauważyłaś czytam twój blog od poczatku,widoki piękne.Pracy dużo ale będzie cudnie!
    pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi miło, że mój blog Was interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń