Weekend bez wizyty na wsi mija mi tęskno. Spędzam go głównie na szukaniu inspiracji i fot - w końcu będę musiała wykonawcom wytłumaczyć, co się kreuje w mojej głowie. Mam pomysł na schody, kuchnię, łazienkę, poddasze. Ale wciąż nie wiem, jak ogrzać dom! A to chyba dosyć podstawowy problem.
Zmartwił mnie pan - wykonawca (swoją drogą ciekawy człowiek, z dużą wiedzą i doświadczeniem) - powiedział mi, że bez projektu architekta nie ma co brać się za remonty. Ma być projekt - będzie projekt ;) Dzisiejszy wieczór zaowocował - jest architekt! Są też pierwsze terminy. No i nareszcie idzie wiosna!
Faktycznie lepiej z projektem remontować, mniej niespodzianek przytrafia się w trakcie. My przed laty remontowaliśmy stary dom bez projektu i dzisiaj wiem, że gdyby projekt był, to może w ogóle za remont byśmy się nie brali tylko wybudowali nowy dom :-) Na pewni byłoby 100% taniej :-)
OdpowiedzUsuńPowodzenie!